środa, 15 maja 2013

Mało...

...mnie tu ostatnio. Wszystko spowodowane jest różnymi sprawami, które zwaliły mi się na głowę i dodatkowo moja najmłodsza-do tej pory aniołka coś się poprzestawiała. Nie śpi w dzień (do tej pory spała 2 razy dziennie po 2 godziny) i ...wstaje o 3 w nocy. Nie, nie na chwile. Ona wstaje i już cały dzień jest na nogach. Może to zęby? Chociaż jak wstanie to wcale nie marudzi-bawi się na całego i koniecznie chce i nas do tej zabawy włączyć. Gdy usiłujemy nie zwracać na nią uwagi to już ona się stara abyśmy przypadkiem nie usnęli. np. dzisiaj wsadzała mi palce pod powieki, owijała głowę papierem toaletowym, waliła miską po głowie. Mojej. Macie tego typu doświadczenia ze swoimi bąblami? 
No dobra, wyżaliłam się ale nie o tym przecież jest ten blog...
Podpieram się nosem ale nie umiem żyć nie tworząc projektów...
Dzisiaj wesoły layout z latającą Julią w roli głównej. Zdjęcie autorstwa mojej ulubionej Agnieszki Ozgi. 
Główną ozdobę stanowi tu śliczna rameczka z Wycinanki




9 komentarzy:

  1. Zuziu, ta praca jest cudowna! Wszystko idealnie dobrałaś do do zdjęcia Julci, które też jest piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cuudny scrap, mimo wszystko radosny ;) i wiem, że to wcale śmieszne nie jest, ale wyobraziłam sobie Ciebie owiniętą na głowie papierem toaletowym z nasadzoną miską ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo jarek jak dostał w łeb taką drewnianą zabawką w Ikei ;) A wiesz jak się zdziwiłam rano jak poczułam ten papier na głowie? ;)

      Usuń
  3. nooo, wreszcie ktoś czuje to co ja :) moje dziecię zachowuje się podobnie od ponad 8 miesięcy, znaczy odkąd jest na tym świecie. Tyle, że w ciągu dnia śpi, czasem 3 razy po 30-60 minut, a czasem raz 2 godziny. A na 3 w nocy to się może umówiły :-) tyle, że Zoś śpi w swoim łóżeczku, zatem wstaje i zaczyna kwiczeć. no i jeszcze zanim ta 3 w nocy nadejdzie to się zdąży ze 3-4 razy obudzić... i ja już nie mam siły na tworzenie projektów, bo po prostu KAŻDĄ wolną chwilę przeznaczam na sen. No to tyle w ramach łączenia się w bólu, a piękności Twojemu scrapowi odmówić nie można. Bardzo lubię Twoje działania brzegowe :-)i ta plama "z herbaty" genialnie się rozpłynęła. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właaaaaaaaaśnie ale u nas od urodzenia to był ideał i teraz nagle z dnia na dzień jej się pogibało coś. Ona też śpi u siebie i około 3 zaczyna wrzeszczeć na cały blok ale o tej 3-ciej ją zabieramy do siebie-nie do łóżka ale do pokoju bo nawet u nas nie chce spać w łóżku. Pół nocy buszuje po domu. Wywala z szafek gary itp. Laleczka Chucky ;) Mam nadzieję, że jednak powróci niebawem do swojego poprzedniego stanu...
      Plama to mój nowy nabytek-farbki akwarelowe ale ze mnie d. a nie fotograf więc może wygląda jak herba.
      Ale wogóle dziękuję za miłe słowa. Teraz każde pozytywne słowo jest dla mnie na wagę złota.

      Usuń
    2. nie wygląda jak herba - chyba, że takie "siuśki" znaczy za słaba ;-) dlatego w cudzysłowiu.
      Miej nadzieję, ja mam cały czas :-) Moja Laleczka przed chwilą usnęła, zatem i ja - dobranoc.

      Usuń
  4. LO super! A co do Maluchów to My ze starszą tez tak mieliśmy. Budziała się w nocy i jakby ją ktoś nakręcił. Nie mozna sie było wogóle zblizyc do pokoju w którym stały łóżka, bo ryk był na cały blok. Ja już wtedy chodziłam do pracy więc mąż z nią walczył a ona walczyła ze snem. Co oczka sie przymykały i pojawiała sie nadzieja to potrafiła sie otrząsnąć i dawaj od nowa! Czasami pomagało przewracanie kartek w ksiazeczkach takie spokojne jednostajne zajęcie. Teraz mam 8 miesieczniaka i mam nadzieje ze nie będzie w tym temacie podobna do siostry :) Powodzenia i wytrwałosci :)

    OdpowiedzUsuń