wtorek, 17 kwietnia 2012

Album ślubny Beaty i Mahendra

Ponieważ ślub i wesele odbywały się w Indiach to starałam się choć trochę wpasować w ten klimat. Oglądając zdjęcia i film z tej wyjątkowej imprezy człowiek czuje się jakby przeniósł się w świat baśni z 1001 nocy. Pan Młody przybył na białym rumaku w pięknym stroju. Panna Młoda ubrana tak, że zapiera dech. Wszędzie pełno kwiatów. Nie da się tego opowiedzieć. Za zgodą Panny Młodej chciałabym Wam pokazać choć namiastkę tego klimatu. Ale to na koniec. Najpierw album ;))
Wprawne oko zauważy, że wcisnął się tu Kapuśniaczek, który wprost uwielbiam.













15 komentarzy:

  1. Album przepiękny. Te tatuaże z henny -niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cuuudowny! Świetne pomysły;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Magiczny! Jak zawsze!
    A tatuaże z henny - istne dzieło sztuki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. album jest przesliczny, tatuaze mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mysle, ze udalo Ci sie w 100% wpasowac w Indyjski klimat!! przesliczny album:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. genialny, idealnie wpasowany w klimat:)))
    ostatnio miałam okazję uczestniczyć w indyjskim wieczorze, gdzie przebrana byłam w oryginalną indyjską suknię ślubną, która ważyła z 10kg ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały, udało Ci się idealnie wejść w klimat!

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny album, idealnie kojarzy się z Indiami!!! a tatuaże niesamowite...

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż czuję zapach tych Indii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczny album w bajkowym klimacie, a do tego te kwiaty na okładce, które wyglądają jak żywe. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  11. album piękny,jak zawsze ;)...a tatuaże rzeczywiście bajkowe-sama bym takie chciała ponosić choć przez chwilkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Magiczny cudowny album, a malowidło na dłoni panny młodej jest niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  13. Album nawet bez zdjęć jest niezwykły, a co dopiero razem z fotografiami... Gratuluję dobrego wyczucia estetyki. Inni straciliby wenę po stworzeniu pierwszej strony, a album jednak wymaga trochę miejsca na zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń